(© Archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Sąd skazał księdza Romana K. na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz 600zł grzywny. Takiej kary domagał się prokurator. Według śledczych, ksiądz przebywał w klasztorze od czerwca 2006 r. do eksmisji w październiku 2007 r. Miał świadomość, że jest tam wbrew woli przełożonych zgromadzenia.

Siostry domagały się przeprosin na łamach "Rzeczpospolitej" i tygodnika "Niedziela", a także wpłacenia 5 tys. zł na rzecz lubelskiego Hospicjum Małego Księcia.

Sąd oddalił wniosek sióstr o przeprosiny na łamach gazet. - Przeprosiny powinny płynąć z serca, a nie nakazu sądowego - argumentował sędzia Wojciech Smoluchowski.

Wyrok za łapówki. Lubelski neurochirurg dostał 1,5 roku w zawieszeniu

Sprawa ks. Romana K. ma związek z konfliktem w zakonie betanek. Według władz kościelnych generalna przełożona Jadwiga L. podejmowała decyzje z pominięciem zasad obowiązujących w zakonie m.in. kierując się "prywatnymi objawieniami", które nie były zgodne z nauczaniem Kościoła.

Papież zdecydował o zmianie przełożonej, ale siostry nie podporządkowały się tej decyzji. Władze kościelne wykluczyły je z zakonu, a zakon wystąpił do sądu o eksmisję byłych sióstr z klasztoru.

10 października 2007 r. komornik w asyście policji eksmitował ponad 60 zbuntowanych zakonnic oraz ks. Romana K., który przebywał w klasztorze.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!