Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Zbliża się jeden z najtrudniejszych wieczorów dla domowych pupili. Zobacz co może zrobić, żeby tak bardzo się nie bały.

W internecie furorę robi akcja "Nie strzelam na Sylwestra" na popularnym portalu społecznościowym zebrała już prawie 7 tysięcy zwolenników, ale w kraju który ma blisko 40 milionów mieszkańców to raczej kropla w morzu. Dlatego postanowiliśmy dowiedzieć się co zrobić, żeby jak najbardziej ulżyć zwierzakom przede wszystkim psom w ten bardzo męczący dla nich wieczór.

- Pierwsza podstawowa sprawa to nie należy z psem wychodzić z domu, najlepiej żeby miał przy sobie właściciela i bezpieczne miejsce w którym może się schować. Nie wolno zwierzaka na siłę z tego miejsca wyciągać i nie należy go głaskać w momencie gdy się boi, ponieważ robiąc to utwierdzamy go w przekonaniu , że jest się czego bać. Możemy próbować odwrócić jego uwagę np.: włączając telewizor - wyjaśnia Ewa Ziemska, hodowca psów rasy Dogo Canario.

Możemy również podać psu środki uspokajające, ale tylko i wyłącznie po konsultacji z weterynarzem.

- Środki uspokajające dla zwierząt są środkami psychotropowymi i podawanie ich na własną rękę może skończyć się nawet śmiercią zwierzęcia. Dlatego najlepiej udać się do weterynarza, który oceni czy można podać jakieś środki i dokładnie doradzi co podać. Zazwyczaj środki stosowane działają stosunkowo krótko, a ich efektem ubocznym może być lekkie otumanienie zwierzęcia. Jeśli z jakichś przyczyn nie można zwierzęciu nic podać, należy w momencie strzelania zapewnić mu jak największy komfort i bezpieczeństwo - tłumacz Agnieszka Jasik, weterynarz

Wiadomości

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

psiarz (gość)

Do wszystkich tak miłujących czystość i z odruchem wymiotnym na widok psiej kupy: przechodzę ulicą Sowińskiego od Kościuszki do lasu, pierwszy trawnik - jedna psia kupa za to dwie flaszki, karton po pizzy, woreczki foliowe, pozostałość z rac sylwestrowych. Do samego lasu nie widzę psiej kupy, natomiast natrafiam na wszelkiej maści odpadki po "kulturalnych" libacjach. Koniec ulicy, wchodzę do lasu i tu tragedia: setki (dosłownie) różnych butelek plastikowych, szklanych po piwie i "mózgotrzepach" częściowo rozbitych oraz opakowania po pizzy i różnych potrawach, a także inne odpadki. Ludzkich kup "cała kupa"! Przechodząca pani powiedziała do mnie: "te psy to wszędzie srają"! Tego świnienia przez ludzi nie zauważyła! Sprzątajmy po swoim psie! Ale najpierw nauczmy się sprzątać po sobie!

Ingeborga (gość)

Do wszystkich właścicieli psów: stopniały śniegi i naszych oczom ukazały się wszytskie kupy pozostawione na chodnikach!!! Nie da się przejść normalnie! Jeśli pupil za przeproszeniem "nasra" na chodnik, to weź to właścicielu posprzątaj!!! powinny być podatki za psa roczne co najmniej 2 000 zł., a za złapanie właściciela na "nie posprzataniu" to mandat 500,00 zł.! Może wtedy byłoby czysto!

Szczęśliwy Pies (gość)

Witam,

Twój pies potrzebuje teraz na pewno spokoju, udałabym się do lekarza, gdybym tylko była zaniepokojona stanem swojego psa - w przypadku strachu/obawy przed hałasem, może dobrym wyjściem byłoby wezwanie lekarza do domu - na pewno to mniej stresu dla zwierzęcia.

Psa oczywiście można przygotować do Sylwestra i jak się pewnie domyślasz, nie da się tego zrobić z dnia na dzień, a potrzeba na to więcej czasu. Taki proces może trwać kilka tygodni, a przy bardzo utrwalonych strachach zdecydowanie dłużej.

Taka "terapie" przebiega zawsze w formie indywidualnej - zobacz nasze zajęcia indywidualne: www.szczesliwypies.pl

http://psiarz.mojeforum.net Zapraszam do wpisania się się w swój rejon. :) (gość)

http://psiarz.mojeforum.net
Zapraszam do wpisania się się w swój rejon.

:)

x (gość)

jest już dzień po sylwestrze , a mój pies nadal jest przestraszony i tylko usłyszy nawet ciche stuknięcie no zaczyna się trząść i wszystkiego się boi . Czy coś się z nim stało i trzeba udac się do weterynarza ?