Beata i Ryszard Wosikowie są zadowoleni Beata i Ryszard Wosikowie są zadowoleni

Beata i Ryszard Wosikowie są zadowoleni. Remont ich domu na finiszu (© Ewa Czerwińska)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wilków powoli się odbudowuje. Wysokość odszkodowań - do 20, 100 i 300 tysięcy złotych - uzależniona jest od wielkości poniesionych strat w letniej powodzi.

Najwięcej otrzymują ci, których domy kwalifikują się do zburzenia. Jest ich w gminie 77. - W tej grupie do dziś wypłaciliśmy tylko dwa zasiłki, bo zainteresowani czekają na decyzje nadzoru budowlanego o rozbiórce - tłumaczy Krystyna Szałas, kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wilkowie. Przez ponad pięć miesięcy od drugiej fali 1055 rodzin dostało ponad 45,5 mln złotych. W grudniu znikną 34 granatowe kontenery, w których część powodzian zamieszkała na czas prac budowlanych.

Ale nie wszyscy będą mogli wrócić do siebie, bo remonty wciąż trwają. - Tym także pomożemy, refundując koszty wynajmu. Każda rodzina korzystająca z tymczasowego lokum, dostanie miesięcznie 1 tys. zł - podkreśla Kinga Dzierżak, pracownica UG. - Z tej formy wsparcia skorzystało do tej pory ok. 430 rodzin i już dziś wiadomo, że około setki rodzin w dalszym ciągu nie będzie mogło wrócić pod własny dach. Dla nich także staramy się o refundację kosztów najmu.

POWÓDŹ 2010 - czytaj więcej


Oprócz odszkodowań, powodzianie z Wilkowa, Szczekarkowa, Zastowa Polańskiego i Karczmiskiego, Kępy Choteckiej mogą liczyć na inne formy pomocy. Każda rodzina dostanie po 1 tys. zł na zakup opału, a chorzy mogą się starać o dofinansowanie leków.

Niemal każde podwórko na terenach popowodziowych zamieniło się w plac budowy. Pracują koparki, betoniarki. W sobotę zaplanowano otwarcie największego sklepu w Wilkowie. Jego właścicielka Monika Lejwoda wraca do handlu dzięki wsparciu wielu firm, z którymi do czasu powodzi współpracowała. Pecha mieli Aneta i Dariusz Dackowie, którym woda zalała nowo budowany dom. - Ponieważ w nim nie mieszkaliśmy, odszkodowanie nam się nie należy. Dackowie wzięli kredyt, żeby choć pokryć budynek dachem.

Wójt Grzegorz Teresiński liczy ogólnogminne zadania: - Trzeba pieniędzy na remont dwóch zespołów szkół, naprawę 20 km uszkodzonych dróg, stację uzdatniania wody, sieć wodociągową. Stan techniczny wielu budynków ostatecznie zweryfikuje zima.

Nie wszyscy powodzianie starają się znów stanąć na nogi. 10 rodzin postanowiło wyprowadzić się z gminy Wilków. Gdzie? Głównie do Poniatowej, Kraśnika i Puław.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!