(© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Przed nami szaleństwa sylwestrowej nocy. W niebo wystrzelą setki tysięcy kolorowych fajerwerków. Policja apeluje jednak, żeby zachować rozsądek przy odpalaniu materiałów pirotechnicznych. Na szczególne niebezpieczeństwo narażeni są najmłodsi i to na nich powinna się skupić uwaga opiekunów.

Na półkach w hipermarketach, a także na straganach królują obecnie fajerwerki. Im większa "rakieta", tym lepiej. Producenci prześcigają się w wymyślaniu nazw - bazooka, wulkan, rzymskie ognie, ale także mniejsze ogniste kulki czy zwykłe petardy idą w tej chwili jak świeże bułeczki. - Stoimy tutaj od wtorku i z dnia na dzień zainteresowanych jest coraz więcej - mówi kobieta sprzedająca fajerwerki obok dworca PKS.

Policja przestrzega przed nabywaniem środków pirotechnicznych z podejrzanych źródeł. Kupowany przez nas towar powinien posiadać odpowiednie atesty oraz, co ważne, instrukcję obsługi w języku polskim. - Instrukcja określa m.in. zasady bezpiecznego użytkowania, numer katalogowy produktu, nazwę producenta lub importera. Na opakowaniu powinna być także podana data ważności produktu - powiedziała Anna Smarzak z zespołu prasowego KWP Lublin.

Na szczególne niebezpieczeństwo narażone są dzieci. Prawo zabrania sprzedaży fajerwerków nieletnim, chyba że są pod opieką dorosłych. - Jeżeli mam wątpliwości, to zawsze pytam klienta o dowód tożsamości - zapewnił nas Mateusz Fedorowicz, sprzedawca fajerwerków.

Policjanci i strażnicy miejscy w czasie rutynowych obchodów sprawdzają, czy sprzedawcy przestrzegają przepisów. - Dotychczas nie złapaliśmy nikogo na gorącym uczynku. Jeżeli stwierdzimy, że nieletni mogą kupić towar u sprzedawcy, to wzywamy na miejscu policję - powiedziała Ryszarda Bańka z lubelskiej Straży Miejskiej.

Od 24 grudnia obowiązuje wprowadzony przez wojewodę lubelską zakaz odpalania materiałów pirotechnicznych w miejscach publicznych. Obostrzenia nie będą obowiązywały w sylwestra i Nowy Rok. Osoby, które nie ukończyły 18 lat, mogą odpalać petardy jedynie pod nadzorem rodziców lub opiekunów. Za złamanie zakazu grozi grzywna do 500 złotych.

Policja apeluje o rozważne obchodzenie się z materiałami pirotechnicznymi.


- Podstawa to dokładne przeczytanie instrukcji obsługi - mówi Anna Smarzak z lubelskiej policji. Oto kilka niezbędnych rad dla amatorów sylwestrowych wybuchów:
- fajerwerków nie wolno odpalać z ręki, na balkonie, z okna czy z dachu pokrytego papą;
- nie wolno rozbierać fajerwerków, podchodzić do niewybuchów i ponownie próbować je odpalać;
- niedopuszczalne jest manipulowanie przy środkach pirotechnicznych (przerabianie, łączenie lub samodzielne wytwarzanie fajerwerków;
- huk petard niepokoi zwierzęta, szczególnie psy.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!